Juliusz Gałkowski OP

KOŚCIÓŁ I KLASZTOR DOMINIKAŃSKI P.W. ŚW. JAKUBA W SANDOMIERZU
NA TLE ARCHITEKTURY EUROPEJSKIEJ POŁOWY XIII w.

Tekst pochodzi z oficjalnej strony kościoła i klasztoru sandomierskich ojców dominikanów www.sandomierz.dominikanie.pl
Opublikowany został również w "Zeszytach Sandomierskich" R. VII, 2001, nr 13, s. 27-30.

Słowa, które chciałbym w dniu dzisiejszym poświęcić kościołowi i klasztorowi1 - już nie podominikańskiemu, ale od dzisiejszego dnia dominikańskiemu - nie mają na celu ani przedstawienia podstawowej monografii zabytku (bo taka już istnieje2), ani tym bardziej opowiedzenia tego co w nim widzimy, bo to, z kolei, należałoby zrobić w samym zabytku, a nie w tej sali - zresztą robią to doskonale, i z wielką erudycją, sandomierscy przewodnicy.

To, co chciałbym dzisiaj przedstawić, to kilka uwag dotyczących samego dzieła i jego dziejów, aby stał się nam on nieco bliższy.

Fundacja datowana jest obecnie na rok 1226 lub 1227. Wzmianka w Liber beneficiorum Jana Długosza podaje, że w 1226 roku poprzedni kościół - także pod wezwaniem św. Jakuba - na którego miejscu ufundowano klasztor, uległ zniszczeniu. Możliwe jest, że bracia kaznodzieje pojawili się w Sandomierzu właśnie w 1226 roku. Możliwe jest też, że pojawili się tam dopiero w następnym roku, zgodnie z zapiskiem Bernarda Gui3.

Sam kościół przeddominikański dla naszych rozważań nie jest specjalnie istotny4, jednakże pierwszą uwagę chciałbym poświęcić jego wezwaniu. W polskiej literaturze kilkakrotnie pojawiają się twierdzenia o czysto dominikańskim pochodzeniu wezwania. Wskazywałaby na to nie tylko hiszpańska proweniencja, lecz także jego misyjny charakter. A taki miałaby mieć fundacja dominikańska w Sandomierzu. Zresztą takie patronimium na terenach diecezji krakowskiej jest wyjątkowe.

Z drugiej strony, dominikanie zazwyczaj umieszczani byli w już istniejących kościołach, których wezwania zachowywali podczas wznoszenia nowych - własnych budowli. Przykładami tego mogą być Kraków, Wrocław czy Racibórz, ten ostatni także pod wezwaniem św. Jakuba.

Druga uwaga dotyczy problemu fundatorki kościoła, jaką miałaby być jakoby księżniczka Adelajda, córka Kazimierza Sprawiedliwego5. Wielu autorów tak uważa na podstawie zapisu Jana Długosza w Liber beneficiorum. Zdaniem kronikarza Adelajda miała ufundować kościół św. Jakuba w 1200 roku. Sama księżniczka zmarła jedenaście lat później i została pochowana w ufundowanym przez siebie kościele.

Rzeczywiście, znajduje się tutaj grób księżniczki Adelajdy. Jego świadectwami są gotycka płyta nagrobna znajdująca się obecnie w kaplicy Męczenników Sandomierskich, oraz barokowy nagrobek stojący w prezbiterium. Zatrzymajmy się na moment przy tych dwóch zabytkach. Płyta gotycka pochodzi z końca XIV wieku i przedstawia postać modlącej się kobiety. Dookoła postaci umieszczona jest inskrypcja: Hic acet obmicella Adelais filia duds Casimirifundatrix illius conven, et obiit anno milesimo CCXI. Drewniany nagrobek barokowy wykonany jest z jednego kawałka drewna i ukazuje postać księżniczki leżącej na tumbie spoczywającej na lwach. Drewniany nagrobek spoczywał wcześniej na gotyckiej płycie nagrobnej.

Ustalenia historyków raczej nie pokrywają się z poglądem przedstawionym przez Długosza. Najprawdopodobniej podstawowe źródło dla niego stanowiła wspomniana już płyta nagrobna. Balzer twierdzi stanowczo, że chodzi nie o Adelajdę, córkę Kazimierza Sprawiedliwego, lecz o zmarłą (najprawdopodobniej) w 1311 roku Adelajdę, córkę kujawskiego księcia Kazimierza Konradowica6. Wyryte na tablicy nagrobnej słowa: ...fundatrix iliu conven..., świadczyłyby o tym, że ufundowała ona jakąś dobudowaną część klasztoru lub kościoła7.

Świątynia i klasztor, w swoim obecnym kształcie, powstawały przez wiele lat. Nakładały się na niego liczne przeróbki, prace konserwatorskie, oraz - co tu ukrywać - liczne zniszczenia. To, co obecnie widzimy bardzo przypomina stan początkowy świątyni i klasztoru, nie licząc oczywiście barokowych dobudówek, co zawdzięczamy pracom konserwatorskim. Myślę, że nie będzie nie na miejscu stwierdzić, że stan kościoła świadczy o dbałości dotychczasowych gospodarzy.

Zespół wzniesiony został na planie prostokąta, którego północny bok stanowi kościół, zaś pozostałe trzy tworzyły budynki klasztorne, po kasacie w roku 1864 budynki klasztorne uległy ruinie tak, że pozostała obecnie tylko część skrzydła wschodniego. Obecny stan zawdzięczamy przede wszystkim pracom konserwatorskim dokonanym na początku XX stulecia.

Kościół jest orientowaną trójnawową bazyliką, bez transeptu, z wydłużonym i prosto zamkniętym, trójprzęsłowym prezbiterium. Nawa główna przekryta jest drewnianym stropem, boczne otwartą konstrukcją dachową, zaś prezbiterium kolebkowym sklepieniem dekorowanym stiukowymi ornamentami geometrycznymi. Podczas prac konserwatorskich odkryto ślady po belkach, co sugerowałoby, że również prezbiterium było przekryte stropem drewnianym8. Po obu stronach prezbiterium dobudowano kaplice - od strony północnej kaplicę Męczenników Sandomierskich, a od południowej - Matki Bożej Różańcowej. Od strony zachodniej do korpusu nawowego dobudowane są: od południa kaplica św. Jacka (według tradycji na miejscu, gdzie znajdowała się cela założyciela polskiej prowincji), a od północy wieża. Do prezbiterium przylega wybudowana w tym samym czasie zakrystia9. Nawy boczne oddzielone są od głównej ostrołukowymi arkadami wspartymi na filarach.

Najbardziej interesujący jest wygląd zewnętrzny kościoła. On właśnie stanowi główną atrakcję turystyczną, ale nie tylko jako ciekawostka - należy przyznać, że jest on prawdziwą perłą pośród polskich zabytków sztuki późnoromańskiej w Polsce. świątynia wzniesiona została z cegły, zasadniczo prezbiterium wzniesione zostało wątkiem wendyjskim. Portal północny, okna elewacji północnej i południowej oraz ściany dekorowane są ceramicznymi kształtkami oraz motywami zdobniczymi - jak plecionka falista i łańcuchowa, krata, czworoliście, arkada. W dekoracji wykorzystano również elementy barwne - glazurę. Najprawdopodobniej był on w całości dekorowany glazurą, obecnie pozostały po niej tylko nikłe ślady.

Pojawiają się również motywy dekoracji figuralnej. Są to stylizowane, ustawione antytetycznie smoki zaplątane w wić roślinną oraz ptaki obskubujące drzewo z malutkim krzyżykiem w koronie gałęzi. W dekoracji portalu występują również dwie główki w głowicach portalu, brodata w filarze środkowym oraz bez zarostu, ale za to w koronie, na lewym węgarze. Tradycja, a właściwie poglądy rozmaitych autorów przypisują im rozmaite atrybucje: Adelajdy, Leszka Białego, Iwona Odro-wąża czy też św. Jakuba. Proponowałbym zachować daleko posuniętą ostrożność przy czynieniu takowych atrybucji10.

Trójlistne dekoracje okienne w ścianach północnej i południowej zostały wymienione, to, co widać obecnie jest doskonale wykonaną kopią, natomiast oryginały znajdują się w Muzeum Diecezjalnym. Toczy się również dyskusja na temat pierwotnego istnienia tympanonu w portalu północnym - zdaniem Łuszczkiewicza11 miałby on być wyjęty na polecenie Izabeli Czartoryskiej i umieszczony w jej muzeum w Puławach. Jednakże zdaniem niektórych autorów tympanon nigdy nie istniał. Natomiast z prawie całkowitą pewnością można stwierdzić, że wyjęto kilka kształtek z archiwolty portalu.

Nie mniej ciekawe są dekoracje fryzów na elewacji północnej. W prezbiterium, poniżej okapu, dekorację stanowi fryz arkadkowy otworzony z dwóch przeplatających się ciągów półkolistych arkadek. Powyżej niego utworzono fryz zębaty. W ścianie korpusu fryz nadcokołowy stanowi plecionka falista, natomiast fryz podokapowy plecionka kratowo-wstęgowa. Szczyty zarówno prezbiterium, jak i nawy dekorowane są fryzami z ceglanej kratownicy12.

Tyle, jeżeli chodzi o dekorację - zbyt mało wiemy by wiele rzeczy orzekać z całą pewnością - ale też niewątpliwie dekoracja sandomierska czeka na rzetelne opracowanie. Powróćmy do historii obiektu. W okresie romańskim kościół powstawał w trzech etapach budowy:

  1. - 1226(7)-1236 budowa prezbiterium i zakrystii
  2. - po 1236 a przed 1253 - korpus nawowy
  3. - uzupełnienia u schyłku XIII wieku

I etap - Prezbiterium, wraz z zakrystią, jawi się jako budowla jednolita o zwartej i bardzo proporcjonalnej bryle, nie tylko kompozycyjnie, ale również technicznie stanowiąc całość oddzielną od reszty zespołu. Aby móc dokładnie określić czas oraz środowisko powstania najstarszej części budowli należy przyjrzeć się praktykom budowlanym dominikanów w pierwszych latach istnienia zakonu, również w Polsce.

Po pierwsze wiadomo, że Bracia Kaznodzieje obejmowali zazwyczaj darowywane im wcześniej wybudowane świątynie, nie przywiązując większej wagi do budownictwa i jego zasad. W tym pierwszym okresie nie określono jeszcze zasad wyglądu architektury dominikańskiej. W pierwszych konstytucjach nadanych jeszcze przez świętego Ojca Dominika w roku 1220 wymagano od kaznodziejów by ich domy były "niskie i o pospolitym wyglądzie"13. Zresztą, za życia założyciela zakonu nie wybudowano żadnego kościoła. Ojciec Dominik zmarł w 1221 r.

Bardziej szczegółowe przepisy dotyczące budownictwa zakonnego zostały sformułowane w kolejnych konstytucjach, zredagowanych przez drugiego generała, Jordana z Saksonii. "Ograniczały się one do zakazów, mających na celu jak największe uproszczenie budowli, nie pozwalały mianowicie na sklepienia poza chórem i zakrystią oraz ograniczały wysokość klasztoru ( w przeliczeniu) do około 4,5 m (parter), 7,5 m (z piętrem) i kościoła do około 11 m. Nakazywały też skrajne ubóstwo i surowość w wyglądzie budowli. W praktyce pierwszego okresu szanowano, jak się wydaje, powyższe ograniczenia, na co podawanych jest wiele przykładów. (...) W wielu miejscach musiał braciom przez kilkanaście nawet lat wystarczyć kościół drewniany. Nie jest przesadą stwierdzenie, że do około 1230 r. odrębna architektura dominikańska właściwie nie istniała"14.

Styl budowy i dekoracji nie jest więc nam w stanie wiele powiedzieć na temat czasu powstania prezbiterium. Natomiast można snuć pewne przypuszczenia oparte na źródłach pisanych. Niewątpliwie budowa świątyni klasztornej nie mogła się rozpocząć przed 1226 rokiem, (ewentualnie 1227) to jest fundacją klasztoru. Natomiast dziesięć lat później, w roku 1236, w Sandomierzu odbyła się druga, nader ważna, kapituła prowincji, mająca na celu wybór prowincjała. Można więc zatem wnosić, że do tego czasu wzniesiono już prezbiterium wraz z zakrystią.

Jeżeli natomiast chodzi o styl budowli to należy z całą stanowczością odrzucić twierdzenia o włoskich, a szczegółowo ujmując lombardzkich wpływach na budowlę sandomierską15. Wydłużone prezbiterium - tak charakterystyczne dla kościołów mendykanckich w północnej Europie - w Italii było praktycznie rzecz biorąc nieznane i niestosowane. Także zastosowanie cegły, mające być koronnym dowodem na italską proweniencję kościoła św. Jakuba, nie znajduje potwierdzenia. Cegła była stosowana również na północ od Alp, natomiast w Sandomierzu nie znajdujemy tak charakterystycznych dla Włoch dekoracji dwubarwnych czy też fryzów jodełkowych. Fryz arkadkowy umieszczony poniżej okapu zdawałby się italskość potwierdzać, jednakże po bliższym przyjrzeniu się stwierdzamy, że jest on utworzony z dwóch przenikających się arkadek, a nie zestawionych obok siebie. Ten widoczny w Sandomierzu ma proweniencję północną - normandzką. Również wyraźnie wyodrębniony, dekorowany szczyt - jaki widzimy w bazylice - nie znajdował zastosowania w architekturze włoskiej16.

Jeżeli więc nie Słoneczna Italia to jakie było źródło stylu kościoła dominikanów? "Pewne przesłanki zdają się kierować poszukiwania na kraje niemieckie. Tamtejsza architektura dominikańska nie zdołała jeszcze wówczas wykształcić wyraźnych odmienności lokalnych. (...) Na południu wznoszono wówczas budowle zbliżone do kościoła sandomierskiego: o maksymalnie uproszczonym założeniu rzutu, z reguły płaskokryte, z ograniczoną do minimum dekoracją. terytoria północne zaś, z ich rozwijającym się od drugiej połowy XII w. budownictwem ceglanym, mogły oddziaływać na budowlę w Sandomierzu w zakresie rozwiązań technicznych (nie konstrukcyjnych). Wskazuje na to identyczne traktowanie cegły jako jedynego materiału budowlanego oraz stosowanie regularnego wątku, bez urozmaicenia go dwubarwnością lub różnorodnymi układami."17

Również powiązania polskiej prowincji z terenami południowych Niemiec i Austrii, a także podobieństwo do kościoła (późniejszego od Sandomierza) we Fry żaku - według tradycji założonego przez św. Jacka - wskazywałaby na raczej niemiecki niż włoskie wpływy w pierwszym etapie budowy.

II etap - Korpus nawowy oraz budynek klasztorny, w swoim zasadniczym zarysie, powstał w drugim etapie budowy. Trudno nam jest obecnie dokładnie określić szczegółowo co jest późniejszą ingerencją, nie tylko budowniczych, ale także restauratorów. Zasadniczo pierwotne w swoim układzie są filary międzynawowe18 oraz okna nawy głównej i południowej. ścian północna, poza portalem, była bardzo mocno przebudowywana. Okna zostały przebudowane podczas restauracji na początku XX wieku.

Jak już wspominałem, zasadnicze rysy architektury zakonnej dominikanów powstały dopiero w drugiej połowie XIII wieku, toteż te charakterystyczne rysy, jakimi jest wydłużony chór i trójnawowy korpus miały swoje pochodzenie z architektury pozazakonnej. I styl zakonów żebraczych miał swoje źródło w architekturze parafialnej19. Praca kaznodziejów zbliżała ich raczej do kleru parafialnego niż do zakonów mniszych. I znowu wyraźnie widać wpływy niemieckie raczej, niż włoskie. "Na obszarach tych - w Austrii, Bawarii i Szwabii - przeważały w architekturze zakonnej beztranseptowe płaskokryte bazyliki z prosto zamkniętym prezbiterium, o filarowym podziale międzynawowym z szerokimi arkadami, często o łuku zaostrzonym; niejednokrotnie w tych prostych rozwiązaniach odnajdujemy wiele elementów tradycyjnych, takich jak niewielkie romańskie okna zamknięte łukiem okrągłym. Nie wdając się w rozważania nad pochodzeniem tego typu budowlanego, trzeba zauważyć jego podobieństwo z kościołem sandomierskim"20.

III etap - uzupełnienia. Pod koniec XIII wieku wzniesiono zapewne, trudno bowiem jednoznacznie ustalić datację, zarówno wieżę na północno-zachodnim narożu kościoła, zachodnią cześć klasztoru - dziś pozostała jedynie kaplica św. Jacka oraz pomieszczenie pomiędzy korpusem a prezbiterium od strony południowej - obecnie kaplica Matki Bożej Różańcowej. Budowle te wzniesiono najprawdopodobniej już po słynnym najeździe Tatarów na Sandomierz, upamiętnionym męczeństwem braci tutejszego konwentu. Zniszczenie nie mogły być zbyt wielkie, gdyż po kilku latach konwent działał nadal, a już dwadzieścia lat później - w 1279, w Sandomierzu miała miejsce kolejna kapituła. Z tym trzecim etapem najprawdopodobniej związana była postać wspomnianej już Adelajdy córki księcia Kazimierza Kujawskiego.

Podsumowując - kościół w Sandomierzu jest nie tylko wysokiej klasy zabytkiem. Jest nie tylko najstarszą zachowaną świątynią naszej prowincji. Kościół św. Jakuba jest doskonałym przykładem kształtowania się stylu dominikańskiego w architekturze.

 

Wystąpienie na sesji z okazji powrotu Dominikanów do Sandomierza, Dom Katolicki, 2 czerwca 2001 r.
Juliusz Gałkowski OP (Warszawa), historyk sztuki. Pracował w Katedrze Historii Sztuki średniowiecznej Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, był klerykiem Seminarium Duchownego Ojców Dominikanów.

 

1) Istniał w Sandomierzu również drugi kościół braci kaznodziejów - klasztor Marii Magdaleny - założony w 1334 roku.
2) Z. Gołubiewowa, Kościół dominikański p.w. św. Jakuba w Sandomierzu w XIII stuleciu i jego dekoracja architektoniczna, [w:] Studia na historią dominikanów w Polsce 1222-1972, pod red. J. Kłoczowskiego, t. II. Warszawa 1975, s. 9-196.
3) J. Kłoczowski, Dominikanie Polscy na śląsku w XIII i XIV w., Lublin 1956, s. 288. Gołubiewowa opierając się na tekście Kłoczowskiego datuje notatkę Bernarda Gui na 1226 rok, op. cit., s. 42; natomiast D. Dekański, Początki zakonu dominikanów prowincji polsko-czeskiej. Pokolenie św. Jacka w zakonie, Gdańsk 1999, s. 106 wskazuje, że umieszczenie fundacji sandomierskiej na liście ośrodków kaznodziejskich sporządzonej przez Bernarda Gui, po Kamieniu i Gdańsku wskazywałaby na datację o rok późniejszą.
4) Badania archeologiczne pozwalają obecnie na bardziej szczegółowe ukazanie powiązań dawnego kościoła ze świątynią dominikańską. Por. M. Piórek, Kościół świętego Jakuba i dawny klasztor dominikanów w Sandomierzu w świetle ostatnich badań archeologicznych i architektonicznych, "Zeszyty Sandomierskie" 1995, nr 3, s. 20-21 oraz L. Polanowski, Ochrona zabytków architektury na terenie Sandomierza w latach 1991-2000, "Zeszyty Sandomierskie" 2000, nr 12, s. 2-3. W obu artykułach szczegółowa literatura przedmiotu.
5) Przekonanie o tym możemy znaleźć w literaturze popularnej, oraz w licznych przewodnikach. Przykładem może być książka ks. Stanisława Makarewicza, Podominikanski kościót i klasztor św. Jakuba Apostola w Sandomierzu, Sandomierz 1979, s. 16-17. To, że w tym miejscu nie zgadzam się z autorem (zresztą nie tylko w tym) bynajmniej nie oznacza, że uważam ją za złe dzieło.
6) O. Balzer, Genealogia Piastów, Kraków 1895, s. 337-339. Z jego zdaniem zgadzają się W. Dworzaczek, Genealogia, Warszawa 1959, tbl. III, oraz Dekański, op. cii., s. 105, oraz Gołubiewowa, op. cii., s. 40-41.
7) Por. Gołubiewowa, op. cit., s. 41.
8) Istnieje możliwość, że sklepienie krzyżowo-żebrowe w prezbiterium powstało już w czasie pierwszego etapu budowy, por. tamże, s. 71.
9) Zachowana część budynku klasztornego, pochodząca z drugiej fazy budowy zespołu (o czym będzie mowa później), wzniesiona została z cegły, niestety pierwotny układ klasztorny jest prawie całkowicie zatarty.
10) W literaturze przedmiotu występują rozmaite próby odczytania programu ikonograficznego dekoracji portalu oraz ścian kościoła, niestety niekompletne. Istnieje potrzeba dokonania takiej interpretacji, i, mam nadzieję, że komuś ona się uda.
11) W. Łuszczkiewicz, Kościół św. Jakuba w Sandomierzu, zabytek budownictwa ceglanego XIII w., Sprawozdania Komisji Historii Sztuki, L II. 1881, s. 44.
12) Dekoracje ceramiczne świątynii sandomierskiej znajdują liczne odniesienia w sztuce polskiej polowy i drugiej połowy XIII w.
13) Z. Gołubiewowa, op. cii., s. 50.
14) Tamże, s. 50.
15) Tamże, s. 54-59.
16) Także szereg elementów dekoracyjnych we Włoszech wykonywano z kamienia czego nie spotykamy w Sandomierzu.
17) Tamże, s. 56-57.
18) Różnice w wysokości arkady międzynawowej można wytłumaczyć zmianą koncepcji podczas budowy, por. tamże, s. 68.
19) Literatura polska poświęcona temu tematowi jest uboga; por. Sztuka i ideologia XIII wieku, pod red. P. Skubiszewskiego, Wrocław-Kraków-Warszawa-Gdańsk 1974, szczególnie artykuły Tomaszewskiego, Kłoczowskiego i Skibińskiego.
20) Tamże, s. 78.

Dokument ten jest częścią serwisu internetowego dominikańskiego kościoła św. Jakuba w Sandomierzu. Kliknij tutaj, aby przejść do strony głównej.